Miłość, zdrady i piękne bale w XVII wiecznym Londynie

Jak bardzo różniło się życie zamożnych ludzi w XVII od naszego?

Londyn, rok 1813. Inny świat w porównaniu do naszego, inne plany i cele w życiu ludzi żyjących w tamtym wieku. Czy możesz wyobrazić sobie chodzenie w strojach, które dzisiaj nazwalibyśmy oficjalnymi, codziennie? Mieć poczucie, że wychodząc gdziekolwiek, a nawet odpoczywając w domu musisz wyglądać tak dobrze, jakby miało Cię zaraz zobaczyć całe miasto? Nie zapominać ani na chwilę o odpowiednim zachowaniu, pokazując klasę i szyk? I przede wszystkim, najważniejszym aspektem jest znalezienie sobie odpowiedniej drugiej połówki.

Tak właśnie w skrócie wygląda życie londyńskiej elity, żyjącej w XVII wiecznej Anglii. Daphne Bridgerton – główna bohaterka I tomu powieści Mój książę. Bridgertonowie. Tom 1 autorstwa Julii Quinn, jest w idealnym wieku na zaręczyny. Jednak pomimo tego, że jest młodą, piękną kobietą, pełną taktu, wdzięku, kultury, wiedzy, a przy tym będąc niezwykle uroczą i ujmującą, ma problem ze znalezieniem odpowiedniego kandydata na męża, a w jej świecie niezamężna kobieta zostaje z niczym. Nikt jej nie poprosił jeszcze o rękę, a ona naprawdę pragnie założyć rodzinę i ułożyć sobie z kimś życie.

Do Londynu przyjeżdża Książę Simon Hastings, pożądany obiekt przez niemal wszystkie londyńskie panny i ich… matki. Książę jednak nie jest zainteresowany poślubieniem żadnej z kandydatek, nawet nie rozważa takiej opcji. Poznaje jednak Daphne, która okazuje się siostrą jego przyjaciela.

Plan doskonały, czyli jak oszukać cały londyńską socjetę

Podczas wspólnych rozmów Daphne i Simon odkrywają przed sobą swoje problemy – ona wyjawia mu swoje utrapienie związane z brakiem zainteresowania nią płci przeciwnej, a on o kwestii absurdalnie odwrotnej – książę nie może wręcz odgonić się od panien. Proponuje więc Daphne umowę, która może pomóc im wyjść obojgu na tym bardzo korzystnie, a mianowicie on ma udawać jej adoratora. I można się zdziwić jak to ma pomóc Daphne szukającej męża? Przecież wszyscy będą myśleli, że jest już zajęta, więc to będzie przysłowiowy “gwóźdź do trumny”, jednak Simon nie jest zwykłym mężczyzną – jest księciem, a fakt, że książę jest nią zainteresowany, z pewnością podniesie jej reputację. W tamtym bowiem wieku to, że ktoś się z kimś spotyka nie oznaczało od razu miłości aż po grób. Dopóki nie zapadną oświadczyny, droga do panny na wydanie jest ciągle otwarta. Umowa zaproponowana przez Simona jest oczywiście również korzystna dla niego – wszyscy będą myśleć, że jest zakochany, więc nie będą już go nachodzić młode kobiety z ich matkami.

I na początku rzeczywiście ich plan działa, kiedy oboje razem uśmiechnięci tańczą na balach… Jednak wszędzie pojawiają się problemy, tam gdzie pojawiają się uczucia!

Historia, która pokazuje ciemne strony pięknych bali, o których marzy każda dziewczynka

W powieści “Mój książę. Bridgertonowie” Julia Quinn zawarła wszystko co chciałbyś przeczytać we współczesnym romansie, jednakże ukazując nam jak to wyglądało w tamtych czasach. Jak zwykły romans członka elity londyńskiej z kimś “zwykłym” był niedopuszczalny, wywołujący skandal i często przez to miłość, nie mogła odgrywać w życiu “pierwszych skrzypiec”. Liczył się odpowiedni kandydat, nie koniecznie ktoś wymarzony, kogo kochamy. Jak istotne były maniery, odpowiedni wygląd i strój, do czego przywiązywano największą wagę, bo przecież oczywiste jest to, że każda dziewczyna pragnęła mieć najlepszą suknię na balu, prawda? 

Kłamstwa, walka o niespełnioną miłość, konkurencja względem znalezienia drugiej połówki, poczucie braku szczęścia oraz przesycająca kartki prawdziwa namiętność, otoczona blaskiem subtelności, klasy, delikatności i piękności. Jeżeli chcesz zagłębić się w historię uroczej Daphne oraz jej rodziny, jednocześnie przenosząc się w czasie do wytwornych, londyńskich balów, to książka z pewnością warta Twojej uwagi.